Wzmocnienie ofensywy

Po pół roku spędzonym w Grecji Mateusz Kołodziejski wraca do Polski, konkretnie do Gdyni, a tak dokładnie to do Bałtyku, z którym wielokrotnie rywalizował, a którego barw od teraz będzie bronić. To wzmocnienie ofensywy biało-niebieskich, znamy go głównie z występów na boku pomocy. 

Osiem dni temu skończył 31 lat, jest wychowankiem Arki, w której debiutował w ekstraklasie (2005). Opuścił Gdynię w 2007 i od tamtej pory grał w Hetmanie Zamość, Olimpii Elbląg (dwa awanse), Bytovii, Bałtyku Koszalin, GKS Przodkowo, Kotwicy Kołobrzeg, Gwardii Koszalin i ostatnio AS Possidón Néas Michaniónas. 

Do greckiej Macedonii trafił w lutym za sprawą żony Katarzyny, która późną jesienią ub.r. rozwiązała umowę z Energą AZS Koszalin i przeniosła się do PAOK Saloniki. Reprezentantka Polski w piłce ręcznej, m.in. złota medalistka MP z gdyńskim Vistalem, nie pierwszy raz była powodem zmiany klubu przez ukochanego. Mateusz opuszczał Gwardię jako jej najlepszy strzelec w rundzie jesiennej (7 goli), zatem miał istotny udział w awansie koszalinian do II ligi. AS Possidón to klub ligi regionalnej z miejscowości położonej ok. 20 km od Salonik. 

Nie ma wątpliwości, że Kołodziejski staje się najbardziej doświadczonym piłkarzem Bałtyku. W ekstraklasie za dużo nie pograł (6/0), więcej na jej zapleczu (50/2), a najwięcej na poziomie drugiej (81/14) i trzeciej ligi (101/20). Za młodu był powoływany do kadry narodowej U-21. Jest najskuteczniejszym graczem (5 goli) w historii rywalizacji biało-niebieskich z rezerwami Arki (czasy pomorskiej IV ligi), przeciwko Bałtykowi grał nie tylko w trykocie sąsiada zza miedzy, ale również Bytovii, Bałtyku K., Przodkowa i Gwardii. 
Jeśli sprawa uzyskania certyfikatu z Grecji nie będzie się ślimaczyć, być może nowego bałtykowca zobaczymy na boisku już w sobotę.  

Na zdjęciu głównym (fot. Jacek Wójcik) Mateusz Kołodziejski w koszulce Gwardii. 


powrót do listy artykułów