Wraca Puchar

Ponad 20 lat temu Jerzy Jastrzębowski prowadził Roberta Kugiela w Polonii, jutro staną naprzeciw siebie w meczu pucharowym. W III rundzie pomorskiego PP Bałtyk II podejmie GKS Kowale na boisku "B" przy ul. Olimpijskiej. Początek gry o 17:30. Formalnie jej gospodarzem jest GKS. Rywale zabiegali o zamianę z powodu złego stanu boiska w Kowalach. 

Bałtyk II trzykrotnie dotarł do finału wojewódzkiego (1983, 1984 i 1993), zwyciężył za trzecim podejściem (3:1 z Wierzycą Starogard). Finał trwającej edycji przypadnie akurat w okrągłą 25. rocznicę sukcesu rezerw na stadionie w Pruszczu Gdańskim. Czy to jest historia do powtórzenia?
Zdecydowanie większe szanse na końcowy triumf ma zespół Sebastiana Letniowskiego, w tym momencie można napisać, że to faworyt nr 1 rozgrywek. Do tematu wrócimy za dwa tygodnie - przed IV rundą.

Rok temu Bałtyk II odpadł w III rundzie po dogrywce z Czarnymi Pruszcz Gd. (wcześniej 5:0 z Pszczółkami). Teraz - jako V-ligowiec - od tej rundy zaczyna i oby na niej nie zakończył udziału.

Kugiel, zresztą ongiś również piłkarz Bałtyku, to nie jedyna znajoma twarz. W kadrze Kowali znajdujemy ich całkiem sporo, np. Marek Widzicki, lat 42, bronił barw SKS właśnie za kadencji "Jastrzębia". Oprócz niego wymieńmy graczy, którzy w ostatnich kilku latach rywalizowali z Bałtykiem w III lidze: K. Borkowskiego (Polonia), K. Domjana (Cartusia i Przodkowo), Gładczuka (Cartusia i Kaszubia), Krawcewicza i J. Przybyszewskiego (Kaszubia), Patoka (Arka II i Przodkowo).
Już ta lista w pewnym stopniu wyjaśnia wysoką pozycję rywali w V lidze. Są wiceliderem i mają na liczniku sześć kolejnych zwycięstw. Najskuteczniejsi w zespole Piotr Gierałtowski, Mariusz Jary i Krzysztof Kwaśny strzelili w lidze po sześć goli.

Dwa lata temu nasz pierwszy zespół grał mecz pucharowy w Kolbudach, było dużo emocji, konieczna była dogrywka, skończyło się wygraną 3:1. Przeciwko drużynie Marcina Martyniuka grali wówczas trzej zawodnicy Kowali - wymienieni Borkowski i Kwaśny oraz Sebastian Frankowski.



powrót do listy artykułów