Przodkowo nie do poznania

Liga na chwilę przyspiesza i dlatego w środę piłkarze Bałtyku zagrają na NSR z GKS Przodkowo. W świetle jupiterów - bo mecz rozpocznie się o godz. 19:00 - dojdzie do wyjątkowo intrygującej konfrontacji byłych kolegów klubowych.
Po stronie gdyńskiej, oprócz trenera Sebastiana Letniowskiego, stanie trzech byłych zawodników GKS, po drugiej stronie barykady - pięciu ex-bałtykowców plus Filip Żemojtel w roli trenera bramkarzy, a nie liczymy graczy, którzy przebywali przy Olimpijskiej na testach, i w bieżącym okienku transferowym, i w poprzednich.

Ogólnie będzie to konfrontacja starych znajomych, którzy albo grali ze sobą, albo rywalizowali w barwach różnych klubów, że wymieńmy chociażby tercet Kamola-Arndt-Cysewski, który w czerwcu maczał palce w fatalnej dla nas wpadce z KS Chwaszczyno (0:1).

Drużynę z Przodkowa od lipca prowadzi Robert Jędrzejczak, postać, którą pominęliśmy w wyliczeniach we wstępie, a to przecież także były Kadłub. Debiutował w biało-niebieskich barwach niemal równo 20 lat temu przeciwko Goplanii Inowrocław (w bramce SKS stał wówczas Dariusz Grubba), lecz w III-ligowym zespole Bałtyku pograł niewiele, raptem 74 minuty (trzy występy w ciągu kilkunastu dni). Przez długie lata był związany z Lechią Gdańsk, ostatnio odpowiadał za wyniki biało-zielonych w CLJ, natomiast wcale nie będzie to jego debiut przeciwko pierwszemu zespołowi Bałtyku. W sezonie 2007/08, gdy trenował Lechię II w IV lidze, dwukrotnie przegrał z teamem Jerzego Jastrzębowskiego (1:3 i 0:3).
W obu tych spotkaniach bramki SKS strzegł Grubba, jutro obaj panowie usiadą na ławkach rezerwowych. Świat jest mały, trójmiejski światek piłkarski tym bardziej. 

Przodkowo zaczęło sezon od dwóch porażek - 2:3 w Skolwinie i 1:5 z Sokołem. W pierwszym meczu przeszkodziło im zatrucie pokarmowe trójki zawodników. GKS, oprócz punktów, zdążył również stracić na dłużej Daniela Górskiego. 21-letni obrońca doznał kontuzji podczas treningu.

Przeciwko Sokołowi nasi rywale grali w składzie:
Kamola - Robakowski (Gulczyński), Siemko, Matys (Arndt), Kopka (Rzepnikowski), Brzeski, GOŁUŃSKI, Garczewski, Powszuk, GOŁĘBIEWSKI, Ruszkul
Jak widać, wraz z odejściem trenera Letniowskiego zespół zmienił się nie do poznania. Przede wszystkim nie ma Łukasza Stasiuka, który w poprzednich dwóch sezonach odpowiadał za 1/3 (43) bramek GKS w III lidze. Oprócz króla strzelców kaszubską wieś opuściło latem kilkunastu zawodników. Pałamy żądzą rewanżu za 0:3 z marca br., ale nie da się ukryć, że pełnej satysfakcji nie osiągniemy, skoro z ww. składu jedynie Powszuka oglądaliśmy pięć miesięcy temu na boisku NSR.

Gdynianie napędzeni efektownym zwycięstwem we Wronkach i ładnymi bramkami - dla trzech graczy debiutanckimi w Bałtyku (Duda, Kochanek, Szur) - z pewnością mają prawo uchodzić za faworytów. Bez dwóch zdań, kolejny sukces byłby bezcennym paliwem w kontekście coraz bliższego wyjazdu na hitowy mecz z Elaną.

Na głównym zdjęciu na pierwszym planie Przemysław Szur i Piotr Ruszkul. Latem zamienili się miejscami.


powrót do listy artykułów