Ostatni wyjazd

Trzecioligowy sezon wkroczył w decydującą fazę. Wbrew naszym ambicjom, biało-niebiescy nie są głównym rozdającym, chociaż mogli nim być. Dobre karty razem z punktami pogubiliśmy w ostatnich dwóch kolejkach.
Po przegranej z KSCh pierwsze miejsce jest w praktyce poza zasięgiem zespołu Dariusza Mierzejewskiego, trudno będzie o drugie, jednocześnie trzeba uważać, aby rywale nie strącili gdynian z podium, a na to wyraźnie mają ochotę piłkarze Jaroty. 

Ostatni wyjazd w sezonie - do Jarocina - następuje akurat w najlepszym okresie JKS w całym sezonie (4-2-0, bramki 13-4). Klęska 0:5 na własnym boisku ze Świtem w połowie kwietnia zadziałała na podopiecznych Janusza Niedźwiedzia pobudzająco. Od tamtej pory ponieśli jedną porażkę w lidze, a i to po golu w 90 min (2:3 w Przodkowie). Do wysokiej formy strzeleckiej wrócił najskuteczniejszy - obok Pawła Tomczyka -  młodzieżowiec w lidze, Hubert Antkowiak (już 17 trafień), którego akurat jesienią na NSR nie oglądaliśmy (pauzował za kartki). 
Po 26. kolejce Jarota była w tabeli ósma i traciła do Bałtyku siedem punktów. Dziś traci dwa. Dlatego dla gospodarzy to ważny mecz. Walczą o trójkę. 

Jednak nigdzie nie jest napisane, że staną na podium. Nasze dokonania na Stadionie Miejskim w Jarocinie (w II lidze) mogłyby temu nawet przeczyć - kolejno 1:0, 0:0 i 2:1. Lepsze niż ostatnio na "plastikonie". Swoją drogą, jeśli Bałtyk zwycięży jutro, będzie o krok od wygrania punktacji wyjazdowej (w tej chwili o dwa "oczka" lepsza jest Gwardia). 
Istotnym utrudnieniem są problemy kadrowe. Trener Mierzejewski nie może skorzystać z pauzującego za kartki Tomasza Wypija, niewiadomą jest występ Kewina Wesołowskiego (uraz nadgarstka), sprawy prywatne nad mecz przedłożył Tomasz Bejuk. Z drugiej strony w listopadzie, gdy przegraliśmy z Jarotą w domu, goście przyjechali do nas w piętnastu, m.in. bez trzech kluczowych graczy. Zatem nie kadra, a chęć szczera... 

W Boże Ciało możemy poznać mistrza ligi. Szansę na tytuł ma drużyna Tadeusza Żakiety. Jeśli Gwardia wygra, a Lech II straci punkty, Koszalin wróci na szczebel centralny po 23 latach posuchy i w rok po spadku do... IV ligi. Przy okazji wygrana lidera może być gwoździem do trumny dla Chemika. Wszystkie mecze 33. kolejki rozpoczną się o godzinie 15:00. Będziemy emocjonować sie grą gdynian i rywalizacją o II ligę na żywo na twitterze. 

WIOSNA 
powrót do listy artykułów