Leśnik dołowy

Po raz trzeci przyjdzie piłkarzom Bałtyku zagrać w Manowie. Według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań liczba mieszkańców oddalonej o 18 km od Koszalina wsi wynosiła 939 w 2011 r. Dla porównania w naszym klubie trenuje ponad 350 zawodników.

Na boisku Stadionu Gminnego to będzie jednak bez znaczenia. Punkty trzeba wywalczyć, a dobrze pamiętamy, że w dotychczasowych grach na terenie Leśnika nie było o nie łatwo. W listopadzie 2013 biało-niebiescy przegrali 3:4, 11 miesięcy później zwyciężyli 1:0 po golu dopiero w 77 minucie.

Początek niedzielnej gry o godz. 14:00.

Od 1:0 w Chwaszczynie w 11. kolejce (15 października) Leśnik przegrał 11 kolejnych spotkań (liga 10 i PP 1), tracąc w nich 30 goli. Na własnym boisku drużyna z Manowa przegrywała 9 razy z rzędu, w czterech spotkaniach traciła co najmniej cztery gole.
Wprawdzie po spadku z III ligi (2015) Leśnik szybko i dość pewnie wywalczył ponownie awans, jednak nie da się ukryć, że na tym szczeblu ma ogromne kłopoty. Dowodem liczby powyżej, ale też inna statystyka - 10 punktów w ostatnich 31 grach III-ligowych (bramki 21-80). Mamy do czynienia z outsiderem, z którym nie można stracić punktów. Oczywiście, futbol nie takie rzeczy widział, ale wiadomo - nie ma mowy o braku szacunku, a jedynie o bewzględnej matematyce. W kolejce, w której grają ze sobą cztery zespoły z czołówki (Lech II - Gwardia, Elana - Sokół), potknięcie w najmniejszym ośrodku w naszej grupie byłoby katastrofą. Przy dobrych wiatrach podopieczni Dariusza Mierzejewskiego mogą zmniejszyć stratę do lidera do trzech punktów.

Zimą w Leśniku doszło do ważnych zmian. Przede wszystkim Tomasz Chrupałła zastąpił Łukasza Drożdżala na stanowisku trenera. To właściwie powrót tego szkoleniowca do klubu po dwóch latach. Jego asystentem (grającym) został kapitan, Seweryn Fijołek, a kierownikiem drużyny - Paweł Marczak, były zawodnik GKS (wbił nam gola w pierwszym meczu). Z klubu odeszli m.in. Yuki Nemoto (KKS Kalisz), Karol Saganowski (Mechanik Bobolice) i Dawid Ejzygmann (Rasel Dygowo). Pierwsi dwaj zdobyli jesienią po trzy bramki i do dzisiaj pozostają najlepszymi strzelcami Leśnika. Goni ich Marcin Gozdal, autor dwóch z trzech goli zespołu w rundzie wiosennej. 26-latek brylował już podczas zimowych sparingów (7 z 11 bramek), nota bene też słabych w wykonaniu beniaminka (jedno zwycięstwo w 7 grach).
Jeszcze słowo o Gozdalu, bo to kolejna - po Marczaku - wymieniana tu postać, która miała udział w pamiętnym dla  obu stron 4:3. I też pokonał wówczas Yehię.

Gdynianie przystąpią do gry w optymalnym składzie, chociaż drobny znak zapytania stoi przy narzekającym na drobny uraz Kewinie Wesołowskim. Trener Mierzejewski podejmie decyzję o kadrze meczowej po sobotnim rozruchu.
Także w niedzielę kolejne spotkanie Bałtyku II. O 17:00 w Redzie Rekowo rezerwy zagrają z Błyskawicą. Liczymy, że to będzie podwójnie udany dzień dla kibiców SKS.

WIOSNA
 
powrót do listy artykułów