KKS okazał się lepszy

Drużyna Bałtyku jechała do Kalisza na mecz z KKS pewna siebie, lecz przeciwnik okazał się bardziej zdeterminowany i zwyciężył 2:1.
Od pierwszych minut to biało-niebiescy narzucili swój styl gry, gospodarze mieli bardzo duże problemy w wyjściu z własnej połowy - sytuacje do strzelenia bramki mieli wszyscy zawodnicy Bałtyku grający w lini ofensywnej - Michał Marczak, Adam Duda i Mateusz Kuzimski.
W 31 minucie padł gol dla KKS, Michał Bartkowiak w sytuacji sam na sam wyszedł do napastnika i sprokurował rzut karny. Z jedenastu metrów pewnym strzałem popisał się Łukasz Żegleń.

W drugiej części gry gdynianie znowu stwarzali sobie sytuacje do strzelenia bramki, z rzutu wolnego mocno uderzał Mateusz Kołodziejski, po chwili głową próbował zaskoczyć bramkarza Juliusz Letniowski, lecz Oskar Pogorzelec był na posterunku.
Niestety, w 66 minucie Kuzimski niepotrzebnie faulował w bocznej strefie. Do piłki podszedł Łukasz Grabowski który dośrodkował piłkę w pole karne gości lecz nikt jej nie dotknął i ta wpadła do bramki.

W 88 minucie z rzutu rożengo dośrodkował J. Letniowski, w polu karnym najsprytniejszy okazał się Przemysław Kostuch i kapitan Bałtyku zmniejszył rozmiary porażki.

KKS Kalisz - BAŁTYK 2:1 (1:0) bramki: Żegleń '31 (k), Grabowski '67 - Kostuch '88

BAŁTYK: Bartkowiak - Kołodziejski ('74 Klecha), Kostuch, Szur, Kochanek, Marczak, Duszkiewicz, Letniowski (ż), Czerwiński, Kuzimski ('66 Rychłowski), Duda

Następny mecz biało-niebiescy zagrają w sobotę w Gdyni. Na NSR przyjadą rezerwy Lecha Poznań - początek meczu o godz. 18:00.

powrót do listy artykułów