Darek wraca do domu

Zanim skupimy się na powrót na treningach i meczach, także nowych graczach mamy drugą ważną wiadomość odnośnie tworzonego na nowo sztabu szkoleniowego SKS. Do Sebastiana Letniowskiego dołączył Dariusz Grubba, od teraz trener bramkarzy Bałtyku.

Waldemar Stanik, który od marca odpowiadał za formę Marcina Matysiaka i Piotra Skrypoczki, pozostaje przy swoich głównych obowiązkach w klubie, czyli szkoleniu młodych golkiperów.

Nie sposób, a na pewno bardzo trudno napisać w tym miejscu coś oryginalnego o "Grubym". Ponad 300 oficjalnych występów w pierwszym zespole Bałtyku w ciągu 18 lat (II Liga Zachód, III i IV liga), do tego pokaźna liczba meczów w rezerwach, w których często pokazywał swojego drugie oblicze - snajpera (dowodem chociażby 13 goli w A-klasie i PP w sezonie 2010/11).

W tym roku Darek skończy 40 lat, w następnym minie 30 lat od pierwszego treningu w Bałtyku. To dobry moment na rozpoczęcie nowego rozdziału w miejscu mu pisanym przez los. Ostatnio pracował z bramkarzami KS Chwaszczyno. W maju w Lęborku z konieczności zastąpił dużo młodszego partnera z pola i zapewne po raz ostatni zagrał w III lidze. Miał tylko 5 minut, trzeciej bramki na tym szczeblu nie zdążył strzelić, a szkoda, bo pierwszą zdobył właśnie na stadionie Pogoni... wiosną 1998. 
Z rolą ligowego bramkarza pożegnał się rok wcześniej w feralnym dla niego meczu z... Bałtykiem (czerwona kartka). Już wtedy wiedzieliśmy, że prędzej czy później wróci na Olimpijską. Ktoś słusznie powie, że w ogóle się stąd nie ruszał, skoro od kilkunastu lat pracuje w GCS. Z biura na trening na boisku A albo w "klatce" będzie miał minutkę.
powrót do listy artykułów