Chcemy wesołych świąt!

Świąteczna kolejka rozpoczyna się dla nas w środę. Jutro o godz. 18:00 na boisku NSR biało-niebiescy z Gdyni podejmą biało-niebieskich z Konina. Bałtyk vs. Górnik. Jesienią wygraliśmy 3:0.

W meczu ligowym kibice SKS nie oglądali Górnika w Gdyni od jesieni 1995 r., czyli naszej przedostatniej rundy na zapleczu ekstraklasy (było 4:2). Od tamtej pory dużo się w obu klubach wydarzyło, zdecydowanie więcej u rywali. Występ w zapamiętanym na długo finale PP z Amiką Wronki (1998) to jedno, kilka zmian w nazwie klubu, przenosiny do Bydgoszczy, bankructwo, start od A-klasy to drugie.
Jeszcze we wrześniu 1999 r. Bałtyk gościł przy Olimpijskiej II-ligowy wówczas KP Konin w 1/32 finału PP, przegrywając 2:3 po dogrywce (gol Gajewskiego w 119 min). Nota bene to był ostatni występ gdynian na tak zaawansowanym etapie rozgrywek pucharowych.

Beniaminek zaczął sezon źle i po 7. kolejce, gdy nasi goście zajmowali przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 4 pkt., pojawił się nowy szkoleniowiec, Czesław Owczarek, który zresztą był zawodnikiem KP Konin w sezonie 1999/2000. To trener, którego pamiętamy z rywalizacji z Jarotą w II Lidze Zachód (nie pokonał Bałtyku w pięciu grach). Od tamtej pory m.in. prowadził Wartę Poznań w I lidze i był asystentem w Zawiszy Bydgoszcz. Nie da się ukryć, że jego przybycie pomogło górnikom. W tabeli wiosny ustępują naszej drużynie nieznacznie (1 pkt. mniej) i realnie mogą myśleć o utrzymaniu, co w połowie września wydawało się zadaniem arcytrudnym. Najlepszym strzelcem zespołu jest Paweł Błaszczak (5 goli), który jednak czeka na kolejne trafienie w lidze od ponad pięciu miesięcy.

Przeciwko Górnikowi nie zagra Wojciech Zyska, który musi odcierpieć karę za cztery żółte kartki. Na szczęście to jedyne osłabienie. Teoretycznie jego naturalnym zmiennikiem wydaje się Aleksandar Atanacković, który od przybycia z Ełku zagrał raptem raz w podstawowym składzie. 
Po meczu w Manowie groźba pauzy wisi nad głowami sześciu innych bałtykowców (właśnie Atanacković oraz Bejuk, Ruszkul, Sosnowski, Szopiński i Wypij). Jednak dużo ważniejsze niż obawy o kartki jest rosnące morale gdynian, czemu sprzyja seria trzech zwycięstw. To najlepszy czas Bałtyku od października ub.r. Liczymy na kontynuację dobrej passy. Po Górniku krótki - 11-dniowy - odpoczynek od ligi, a potem końska dawka emocji - pięć spotkań w ciągu 14 dni. Będzie się działo. Jednak nie można nawalić w środę.

WIOSNA

powrót do listy artykułów