Awansem o fotel lidera

Polonia to klub o najdłuższej historii w naszej lidze, powstał w 1919 r., mimo to drużynę ze Środy Wielkopolskiej powitamy w środę w Gdyni pierwszy raz. Początek meczu na NSR o godzinie 18:00.

Zagramy w środę z powodu Dron Race Gdynia (13/14 bm.) oraz piątkowego meczu ekstraklasy. Zwycięstwo będzie dla nas oznaczać fotel lidera! Co najmniej do soboty. Po pauzie za kartki wraca do gry Tomasz Bejuk, wbrew obawom kierownika zespołu nie musi pauzować Szymon Sadowski (w Skolwinie kartkę otrzymał jednak Aleksandar Atanacković), poza tym dochodzi do pełnej sprawności Wojciech Zyska. Dariusz Mierzejewski, który w Toruniu po raz pierwszy (i oby ostatni w tym sezonie) musiał przełknąć gorycz porażki, ma więc większy wybór niż przed rywalizacją ze Świtem i Elaną.

Od stycznia trenerem Polonii - już trzecim od startu rozgrywek - jest Tomasz Dłużyk. 42-letni szkoleniowiec musiał poprawic grę zespołu, skoro wiosną średzianie potrafili zdobyć 17 punktów (o jeden mniej niż biało-niebiescy). Rundę jesienną Polonia kończyła z dorobkiem 19 pkt. Postęp więc jest wyraźny, a na pierwszy rzut oka bierze się z liczby traconych goli (8). Pod tym względem nasi rywale są w tym roku najlepsi w lidze.
Kadra Polonii wcale tak bardzo się nie zmieniła. Zimą odeszli gracze raczej z ławki rezerwowych (chociaż Adrian Świątek strzelił 4 gole), a z trójki nowo pozyskanych regularnie gra jedynie 19-letni prawy obrońca, Jakub Gwit.

Na wyjeździe Polonia ograła Chemika, Wdę i Leśnika, czyli zespoły z dolnej połówki tabeli. Najlepszym strzelcem gości jest Krzysztof Bartoszak (12 trafień). Jesienią w Środzie padł bezbramkowy remis, jeden z zaledwie dwóch Bałtyku w lidze w ostatnich 18 miesiącach, więc wykluczamy powtórkę. Także z tego powodu, że w trwającym sezonie gdynianie nie rozpieszczają publiki na NSR. Tylko tuzin goli w 13 spotkaniach (mniej u siebie strzelili jedynie Leśnik i Chemik), dwa trafienia w pierwszych połowach (nie do wiary)... Rachunek prawdopodobieństwa podpowiada, że zbliżamy się do jakiejś szaleńczej goleady przy ul. Górskiego. Dlatego żaden kibic nie powinien zrażać się mniej dogodnym terminem. Z Czarnymi Czarne to była właśnie środa i miesiąc maj także :)
powrót do listy artykułów